Neuromodulacja – pierwszy taki zabieg na Żelaznej

13 stycznia wykonaliśmy pierwsze w Polsce (przeprowadzone na oddziale ginekologicznym), refundowane przez NFZ, zabiegi wszczepienia elektrody do stymulacji nerwów krzyżowych w leczeniu nietrzymania moczu wynikającego z nadaktywności pęcherza moczowego.

Dr n.med. Jacek Szymański wraz z zespołem pod kierownictwem prof. dr hab. n.med. Grzegorza Jakiela oraz z udziałem dr Marttiego Aho ze Szpitala Uniwersyteckiego w Tampere (Finlandia) wszczepili pacjentom z nadaktywnością pęcherza moczowego specjalną elektrodę, która stymuluje prawidłowe działanie nerwów i pęcherza moczowego.

Jak to zrobiliśmy?
Najpierw lekarze zaimplantowali elektrodę (do otworu S3 w kości krzyżowej), którą podłącza się do stymulatora zewnętrznego.
Po 7 – 14 dniach od zabiegu zostanie oceniona reakcja pacjenta - jeśli wystąpiła poprawa - czyli redukcja o minimum 50% częstości mikcji i epizodów nietrzymania moczu, oceniana na podstawie 3 dniowego dzienniczka mikcji i nie pojawią się skutki uboczne, w drugim etapie zaimplantujemy - już pod skórę - docelowy neuromodulator, który stymuluje nerwy krzyżowe za pomocą łagodnych impulsów elektrycznych.

Kiedy będziemy stosować tę metodę leczenia?
- w przypadku pęcherza nadaktywnego, opornego na leczenie farmakologiczne,
- w zaburzeniach opróżniania pęcherza moczowego nie spowodowanego przeszkodą podpęcherzową.

Co zyska Pacjentka?
↪️ Uregulowanie mikcji, redukcję lub całkowite wyleczenie nietrzymania moczu z parcia.
↪️ Długotrwały, często wieloletni efekt terapeutyczny.
↪️ Finansowanie zabiegu przez NFZ (dotychczas w Polsce odbyło się niewiele takich zabiegów – w pełni płatnych dla pacjentek).

Warto wiedzieć
↪️ Neuromodulacja jest odwracalna - łatwo usunąć wszystkie wszczepione elementy z kości krzyżowej, a baterie wymienia się co 6-8 lat.
↪️ Są również doniesienia o skuteczności leczenia tą metodą nietrzymania kału i przewlekłych bólów miednicy…